Jeszcze jakiś czas temu nie umiałam wyrażać swojego zdania.
Słuchałam wszystkich dookoła i nawet gdy nie zgadzałam się z ich zdaniem nie potrafiłam im tego powiedzieć.
Nie byłam w stanie wyrazić swojego zdania, postawić się komuś, a co dopiero bronić swoich racji.
To śmieszne, że ludzie są w stanie zmanipulować kogoś tak, że nie jest w stanie sam powiedzieć "tak lub "nie". Mniejsza o to.
We mnie coś pękło. Jak nitka dentystyczna pękła moja granica cierpliwości, bo ile można dawać sobie wchodzić na głowę ?
Mówiłam bliskim mi osobą <tak mi się wydawało, że bliskim> to co czuję. Stwierdziłam, że jeśli sami mnie namawiają do tego aby walczyć o swoje rację, zdanie i przede wszystkim siebie to będą dla mnie najlepszym wsparciem w tym, że chcę zmienić status "zbitego psa" i zacząć prawdziwe życie Pitbulla..
No nic głupszego nie słyszałam w życiu.
Jak po czasie się okazało to była bardzo zła decyzja - dla nich.
W kółko słyszałam " Zmieniłaś się", "Jak Ty się zachowujesz ", " Nic Cię nie interesuje ", "Już nie mogę na Ciebie liczyć " i inne takie gówno prawdy.
Oczywiście nie od wszystkich. Jest parę osób które na prawdę były tym zachwycone.
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że jeśli ludzie dostają to czego chcieli zaczynają głupieć.
Przestają mieć panowanie nad drugą osobą i czują, że pali im się grunt pod nogami.
Ja nie czułam większej satysfakcji niż wtedy, gdy oni wszyscy zaczęli się odwracać.
Pozwolę sobie zacytować klasyka
Ciocia dobra rada mówi Wam z własnych doświadczeń.
Po co przejmować się kimś, kto manipuluje właśnie Tobą?
Po co przejmować się kimś, kto za tydzień nie będzie chciał znać właśnie Ciebie?
Po co przejmować się kimś, kto może w tym momencie ma sraczkę, ból dupy i wrzody i chcę sobie poprawić humor tym, że nie umiesz się postawić i można zrobić z Tobą co chce?
Dużo bardziej docenia się w życiu osoby, które nie boją się mówić.
Otwórz tą swoją piękną buźkę i zacznij mówić.
Nie po to mamy twarz, żeby dawać sobie w nią pluć.
Nie po to mamy usta, żeby dawać sobie je zatykać.
Nie po to mamy struny głosowe, żeby ktoś próbował Nam je podcinać.
Jeśli masz ochotę powiedzieć komuś "spierdalaj" to powiedz. Jeśli czujesz, że zasłużył na te słowa to mów i nie przejmuj się tym jak na to zareaguje.
Nie bój się reakcji świata na to co chcesz powiedzieć, bo to nie świat dostaje po dupie jak nie umie się przeciwstawić.
Słuchałam wszystkich dookoła i nawet gdy nie zgadzałam się z ich zdaniem nie potrafiłam im tego powiedzieć.
Nie byłam w stanie wyrazić swojego zdania, postawić się komuś, a co dopiero bronić swoich racji.
To śmieszne, że ludzie są w stanie zmanipulować kogoś tak, że nie jest w stanie sam powiedzieć "tak lub "nie". Mniejsza o to.
We mnie coś pękło. Jak nitka dentystyczna pękła moja granica cierpliwości, bo ile można dawać sobie wchodzić na głowę ?
Mówiłam bliskim mi osobą <tak mi się wydawało, że bliskim> to co czuję. Stwierdziłam, że jeśli sami mnie namawiają do tego aby walczyć o swoje rację, zdanie i przede wszystkim siebie to będą dla mnie najlepszym wsparciem w tym, że chcę zmienić status "zbitego psa" i zacząć prawdziwe życie Pitbulla..
No nic głupszego nie słyszałam w życiu.
Jak po czasie się okazało to była bardzo zła decyzja - dla nich.
W kółko słyszałam " Zmieniłaś się", "Jak Ty się zachowujesz ", " Nic Cię nie interesuje ", "Już nie mogę na Ciebie liczyć " i inne takie gówno prawdy.
Oczywiście nie od wszystkich. Jest parę osób które na prawdę były tym zachwycone.
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że jeśli ludzie dostają to czego chcieli zaczynają głupieć.
Przestają mieć panowanie nad drugą osobą i czują, że pali im się grunt pod nogami.
Ja nie czułam większej satysfakcji niż wtedy, gdy oni wszyscy zaczęli się odwracać.
Pozwolę sobie zacytować klasyka
Ciocia dobra rada mówi Wam z własnych doświadczeń.
Po co przejmować się kimś, kto manipuluje właśnie Tobą?
Po co przejmować się kimś, kto za tydzień nie będzie chciał znać właśnie Ciebie?
Po co przejmować się kimś, kto może w tym momencie ma sraczkę, ból dupy i wrzody i chcę sobie poprawić humor tym, że nie umiesz się postawić i można zrobić z Tobą co chce?
Dużo bardziej docenia się w życiu osoby, które nie boją się mówić.
Otwórz tą swoją piękną buźkę i zacznij mówić.
Nie po to mamy twarz, żeby dawać sobie w nią pluć.
Nie po to mamy usta, żeby dawać sobie je zatykać.
Nie po to mamy struny głosowe, żeby ktoś próbował Nam je podcinać.
Jeśli masz ochotę powiedzieć komuś "spierdalaj" to powiedz. Jeśli czujesz, że zasłużył na te słowa to mów i nie przejmuj się tym jak na to zareaguje.
Nie bój się reakcji świata na to co chcesz powiedzieć, bo to nie świat dostaje po dupie jak nie umie się przeciwstawić.


Komentarze
Prześlij komentarz